OPORNOŚĆ WOBEC ANALIZY

02_gerrit_noordzij_kreska_teoria_pisma_wydawnictwo_d2d-nggid046570-ngg0dyn-0x0x100-00f0w010c010r110f110r010t010

Podobną analizę można zastosować do wspomnianego wcześniej przykładu „deszczu bez zmoknięcia” jednostka wierzy, że „jeśli ktoś stoi w deszczu, to na pewno zmoknie”. Innymi słowy, zmoknięcie (B) wynika ze stania w deszczu (A), a więc stanie w deszczu (A) bez zmoknięcia (nie-fi) pociąga za sobą sprzeczność logiczną typu B. Prawdopodobnie najbardziej oporny wobec naszej ponownej ana­lizy logicznej jest przykład z jedzeniem kurczaków, który reprezentuje dysonans wynikający z działania norm kulturowych. Można by dowodzić, że nie występuje to niezgodność logiczna: obserwator stwierdza, iż dana osoba nie przestrzega reguł savoir vivre’u, lecz nikt nie sformułował przesłanki, z której wynikałoby, że powinna ich przestrzegać, a zatem, gdzie występuje tu niezgodność logiczna? A jednak po zastanowieniu się należałoby przyjąć hipotezę, że osoba ta należy do gatunku ludzi przestrzegających reguł dobrego wy­chowania lub przynajmniej inni zaliczają ją do osób tego rodzaju. Ktoś, kto jest przekonany, że osoba ta jest chamem, nie byłby zaskoczony informacją potwierdzającą, że tak jest w istocie. Nie można więc oczekiwać, aby w przykładzie z jedzeniem kurczaków palcami pojawił się awersyjny sens dysonansu bez uprzedniego elementu sprzeczności logicznej: a mianowicie sprzeczności między przekonaniem podmiotu poznającego, że osoba obserwowana jest osobą dobrze wychowaną albo jest przez innych jako taka spostrzegana, a informacją „oblizywanie palców” z której wynikałoby, że tak nie jest.

WE WSZYSTKICH PRZYPADKACH

0003EDH1YILJUPXM-C116-F4

Gdyby ktoś stał na deszczu i był suchy, to te dwa spostrzeżenia byłyby w stanie dysonansu, ponieważ wiemy z własnego doświadczenia, że stojąc na deszczu moknie się. Jeśli ktoś na oficjalnym obiedzie je kurczaka przytrzymując go palcami, to wiedza o jego zachowaniu pozostaje w stanie dysonansu z wiedzą o etykiecie obowiązującej podczas oficjalnego obiadu. Opinia specyficzna jako składowa opinii ogólnej.Jeśli dana osoba jest lojalnym Demokratą, lecz w ostatnich wyborach głosowała na kandydata Partii Republikańskiej, to obie opinie pozo­stają w stanie dysonansu, ponieważ „bycie Demokratą” jest częścią składową pojęcia „popieranie kandydatów demokratycznych”.Obecnie pragnęlibyśmy dowieść, że istotą wszystkich powyższych przypadków jest niezgodność albo sprzeczność logiczna. Na przykład w ostatnim przypadku wydaje się, że odwołujemy się do przekonania: „jeśli ktoś jest Demokratą (A), to głosuje na kandydata Partii Demokratycznej (B)’\ Przekonaniu temu zaprzecza wiedza, że wystąpi­ło A (jednostka znana jest jako Demokrata) potencjalnie implikujące B, lecz w rzeczywistości wystąpiło nie-.fi (osoba ta głosowała na kandydata Republikanów). Podobną analizę można zastosować do wspomnianego wcześniej przykładu „deszczu bez zmoknięcia”: jednostka wierzy, że „jeśli ktoś stoi w deszczu, to na pewno zmoknie”. Innymi słowy, zmoknięcie (B) wynika ze stania w deszczu (A), a więc stanie w deszczu (A) bez zmoknięcia (nie-fi) pociąga za sobą sprzeczność logiczną typu B i nie-1?.

PRZESŁANKA PRZEKONANIA

images (1)

W naszej analizie wyrażenie „wynika z” może oznaczać implikację „jeżeli — to”. Stwierdzenie, że B wynika z A, jako przesłanka przekonania jest równoważne stwierdzeniu Jeżeli A, to B”, Dalej, termin „przeciwieństwo” występujący w definicji Festingera może zostać zinterpretowany jako negacja. Na przykład przeciwieńst­wem B jest nie-fi. Powyższa interpretacja sugeruje, że relacja dysonansu odnosi się po prostu do kontradykcji, to znaczy takiego przypadku, kiedy są poważne powody, aby brać pod uwagę zarówno B, jak nie-5. Zwłaszcza A i nie-5 pozostawałyby w relacji dysonansu, gdyby wcześniej zaakceptowane było przekonanie „jeżeli A, to B” — przy równoczesnym: „jeśli A, to B”, to A implikuje B. Jednostka stwierdza, że występuje nie-fi; pojawia się zatem para kontradykcyjna: B (coś, co było implikacją) i nie-# (coś, co jest obserwowane).Warto zauważyć, że po Festingerze (1957) czołowi teoretycy dysonansu rozpatrywali „niezgodność logiczną” jako jedno z wielu możliwych źródeł dysonansu, a nie istotę każdego dysonansu. Prze­analizujmy teraz te rozmaite źródła i rozpatrzmy dokładnie, jaki rodzaj niezgodności reprezentują.W początkowym sformułowaniu Festinger (1957) wymienił na­stępujące cztery źródła dysonansu: (1) Niezgodność logiczna. Jeśli człowiek jest przekonany, że ludzie dotrą na Księżyc w najbliższej przyszłości, a równocześnie, że ludzie nie potrafią skonstruować mechanizmu zdolnego opuścić atmosferę ziemską, to te dwa przeko­nania pozostają względem siebie w stanie dysonansu. (2) Niezgodność z dotychczasowym doświadczeniem. Gdyby ktoś stał na deszczu i był suchy, to te dwa spostrzeżenia byłyby w stanie dysonansu, ponieważ wiemy z własnego doświadczenia, że stojąc na deszczu moknie się.

ASPEKT DEDUKACYJNY

images (2)

Po części wywodzi się ono z pomieszania dedukcyjnych, motywacyjnych i treściowych aspektów przekonań. Niżej próbujemy pokazać, że każda niezgodność (w literaturze dotyczącej zgodności poznawczej) ma aspekt logiczny albo dedukcyjny: zawsze zawiera sprzeczność typu A, nie-A. Lecz powody, dla których dana osoba dochodzi do określonej niezgodności, można określić jako „psychologiczne”. Mogą one dotyczyć (1) specyficznych treści poznawczych, które egzystują w umyśle tej właśnie jednostki; (2) specyficznych motywacji epistemicznych, które wpływają na skłonność danej osoby do przyjmowania pewnych przekonań albo zgadzania się z pewnymi przesłankami. Jak zobaczymy, różne „typy” niezgodności opisywane w literaturze różnią się między sobą pod względem elementów „psychologicznych” (tj. pod względem elementów treściowych albo motywacyjnych). Tym, co jest dla nich wspólne, jest „logiczny” (dedukcyjny) element niezgodności rozumianej jako sprzecz­ność. W niniejszej części skoncentrujemy się w szczególności na elemencie niezgodności w głównych modelach atrybucyjnych.Według Festingera (1957, s. 13) „pomiędzy dwoma elementami zachodzi relacja dysonansu, jeśli z każdego elementu rozpatrywanego z osobna wynika przeciwieństwo (obverse) drugiego”. Jednakże kolejni komentatorzy (np. Ińsko, 1967) zwracali uwagę na nieścisłość terminów „przeciwieństwo” i „wynika z”, utrudniającą zrozumienie znaczenia terminu „dysonans”.

WPROWADZENIE ROZRÓŻNIENIA

images (3)

Wprowadzenie wyraźnego rozróżnienia między zasadą zgodności walidacyjnej a atrybucjami, których prawdziwość podlega sprawdzeniu, ukazuje ograniczenia treściowe dotychczasowych modeli atrybucyjnych. Rodzi się pytanie, czy specyficzne treści przyczynowe rozpatrywane przez obecne modele atrybucyjne są dla laików ogólnie istotne, czy też reprezentują arbitralną próbkę kategorii treściowych interesujących tylko niektóre osoby i/lub tylko w niektórych sytuacjach. Integracja „wewnątrz” modeli łączy motywacyjne i informacyjne (poznawcze) elementy czynności atrybucyjnych. Zarówno motywacja (pewnego rodzaju), jak informacje traktowane są jako przesłanka każdego przypadku atrybucji, nie stanowią natomiast oddzielnych „szlaków” atrybucyjnych, jak się czasami przypuszcza. Elementy motywacyjne i dedukcyjne atrybucji przyczynowej reprezentują aspekty ogólnego procesu wydawania sądów, dającego się również zastosować w odniesieniu do sądów nieprzyczynowych. W dalszej części spróbu­jemy wykazać, że ten sam proces leży również u podłoża zjawisk analizowanych przez teorie zgodności poznawczej. Główne i w zasadzie nie rozwiązane przez teorię zgodności poznawczej zagadnienie dotyczy natury rozpatrywanej niezgodności, czy jest to niezgodność logiczna czy psychologiczna. Czy niezgodność ma charakter jednolity czy też istnieją różne typy niezgodności, odmiennie ujmowane przez poszczególne modele zgodności? W przed­stawionej niżej analizie sugerujemy, że przeciwstawianie sobie nie­zgodności logicznej i psychologicznej jest fałszywe.

KONTROLA NAD ŚRODOWISKIEM

images

Wedle Kelleya, kontrola nad środowiskiem może obejmować równowagę między kontrolowaniem tego, „co da się kontrolować”, i tego, „co jest ważne”. W tym znaczeniu spostrzegana „kontrolowalność” danej rzeczy albo jej spostrzegana ważność reprezentują cechy preferowane, które mogą przyciągać do niej atrybucje. Badania nad inklinacjami atrybucji związanymi z Ja (self-serving biases) (Miller, Ross, 1975) albo nad motywowanym atrybucyjnie „rzucaniem kłód pod własne nogi” (Berglass, Jones, 1978; Arkin, Baumgardner, 1985) również świadczą o oddziaływaniu na atrybucję potrzeb struktury specyficznej (szczególnie zaś podtrzymujących pozytywny obraz samego siebie).Potrzeba efektów wieloznacznych. Przedmiotem analizy Snydera i Wic- klunda (1981) były sytuacje, w których aktywność atrybucyjna stanowi preferowany stan rzeczy. Gdy pożądana jest wieloznaczność, ludzie, którzy dotychczas rozporządzali strukturą poznawczą, gotowi są podjąć poważne poszukiwania atrybucyjne (Peri, Kruglanski, Zakai. W takich warunkach ludzie przejawiają tendencję do wysuwania hipotez konkurencyjnych względem aktualnej atrybucji i/lub po­szukiwania danych niezgodnych z taką atrybucją. Przegląd dalszych badań w tej dziedzinie przedstawia Kruglanski (1986b). Zgodnie z niniejszą propozycją, modele te różnią się od siebie rozpatrywanymi przez nie treściami przyczynowymi, a równo­cześnie ich cechą wspólną jest to, że pokazują, w jaki sposób osoby naiwne wykorzystują zasadę zgodności logicznej (dedukowalności) do określania trafności swoich przekonań.

POTRZEBA STRUKTURY POZNAWCZEJ

images

Potrzebę struktury poznawczej często może wzbudzić otwarta prośba o odpowiedź na specyficzny problem atrybucyjny (McArthur, 1972; Orvis, Cunningham, Kelley, 1975). Z drugiej strony, potrzeba taka może zostać wzbudzona wówczas, gdy struktura wcześniejsza okazała się nieadekwatna. Badania nad spontanicznie podejmowaną aktywnością atrybucyjną potwierdzają to przypuszczenie. W ostatnim przeglądzie literatury dotyczącej tej problematyki Weiner (1985a) wyciąga wniosek, że taka aktywność jest szczególnie prawdopodobna, kiedy wyczekiwania nie zyskują potwierdzenia albo kiedy jednostka doznaje niepowodzenia. Oba warunki mogą sugerować, że istniejąca dotychczas struktura wiedzy była nieadekwatna. Tak więc spontaniczna aktywność atrybucyjna w następstwie nieoczekiwanych zdarzeń albo niepowodzeń mogłaby być przejawem wzbudzonej potrzeby struktury niespecyficznej.Specyficzna potrzeba efektów struktury. Większość badań nad proce­sami motywacyjnymi atrybucji obrazuje ukierunkowane oddziaływanie „potrzeby struktury specyficznej”. Wydaje się, że Heider (1958, s. 120-121) miał takie specyficzne oddziaływania na myśli, kiedy pisał o    „subiektywnych siłach potrzeb i pragnień”, wpływających przypusz­czalnie na atrybucje. Podobnie pojęcie odpowiedniości hedonicznej, wprowadzone przez Jonesa i Davisa (1965, s. 237), odnosi się do preferowania specyficznych atrybucji, które raczej pozwalają na spełnienie zamiarów jednostki niż je blokują. Kelley (1967) robi aluzję do specyficznej potrzeby efektów struktury w dyskusji nad inklinacjami (ibiases) chroniącymi lub wzmacniającymi ego. W kolejnym klasycznym artykule dotyczącym atrybucji Kelley (1972a, s. 22) wyodrębnił dodatkową kategorię specyficznych potrzeb struktury, które wy­prowadził z motywacji jednostki do kontrolowania otoczenia.

ASPEKT MOTYWACYJNY

pobrane (2)

Jednakże w rze­czywistości płodne poznawczo analizy atrybucyjne (np. Jones, Davis, 1965; Kelley, 1967) odwoływały się do ważnych oddziaływań motywa­cyjnych. Jedynie zwrot w kierunku poznawczym, zgodnie z duchem tamtych czasów, odesłał je na miejsce drugorzędne traktując raczej jako tło niż jako figurę w czołowych analizach atrybucyjnych.Niemniej jednak w miarę upływu czasu zebrała się znaczna liczba badań dotyczących motywacyjnego aspektu atrybucji. Niestety, badań tych nie włączano w sposób systematyczny do analiz dotyczących informacyjnych (poznawczych) aspektów atrybucji. Naszym obecnym celem jest przeanalizowanie motywacyjnych badań nad atrybucją oraz zintegrowanie ich w obrębie kolejnych kategorii motywacyjnych naszej teorii epistemicznej.Przypomnijmy, że teoria epistemologii naiwnej wyróżnia trzy ogólne kategorie motywacyjne: potrzeby struktury niespecyficznej i specyficz­nej oraz wieloznaczności. Niżej uporządkowano wyniki dotyczące roli motywacji w procesie atrybucji wedle zaproponowanych kategorii potrzeb epistemicznych.Niespecyficzna potrzeba efektów struktury. Literatura dotycząca at­rybucji zawiera wiele odniesień do potrzeby ustrukturowania poznaw­czego środowiska jako ważnej siły motywacyjnej stanowiącej tło aktywności atrybucyjnej. W szczególności Kelley (1967, s. 193) akcentuje rolę motywacji jednostki „do poznawczego opanowania przyczynowej struktury otoczenia” jako głębokiego motywu atrybucji. Wedle niniejszej koncepcji, (niespecyficzna) potrzeba struktury jest dziedziną (albo sytuacją) raczej specyficzną niż ogólną. Innymi słowy, jednostka może silnie dążyć do uzyskania odpowiedzi na jedne pytania być równocześnie zadowolona z tego, że nie zna odpowiedzi na inne. Ostatnie badania nad aspektami motywacyjnymi atrybucji potwierdzają ten pogląd w kwestii potrzeby efektów struktury.

WEDŁUG UJĘCIA

smile_1

Wedle niniejszego ujęcia, dedukcyjne sprawdzanie lub odrzucanie hipotez dotyczących przyczyn (odpowiednio za pośrednictwem zgod­ności lub niezgodności logicznej) jest stosowane do hipotez o różnych treściach. Walidacyjna zasada dedukowalności w równym stopniu odnosi się do hipotez, których treść nie wiąże się z przyczynami, np. do hipotez dotyczących przynależności klasowej, symetrii, odpowied- niości czy też przyjacielskości; krótko mówiąc, odnosi się do wszystkich możliwych hipotez bez względu na ich treść. Sugeruje to, że teoria atrybucji reprezentuje pewną dziedzinę treściową, w stosunku do której można by zastosować ogólną teorię procesu związanego z wydawaniem sądu (Kruglanski, Hamel, Maides, Schwartz, 1978; Kruglanski, w druku): te same zasady wydawania sądu, które rządzą formowaniem i modyfikowaniem wszystkich sądów, odnoszą się do treści z dziedziny sądów przyczynowych. Dotychczas przeanalizowaliś­my jedną taką zasadę, dedukowalność, w dalszej części przeanalizujemy kolejne zasady, które wiążą się z podstawą motywacyjną zachowania związanego z wydawaniem sądów (Kruglanski, 1986b).Początkowe prace nad atrybucją pomniejszały znaczenie wymiaru motywacyjnego. Początków obecnej popularności teorii atrybucji (przeglądy ostatnich badań patrz Hewstone, 1983; Harvey, Weary, 1984; 1985) można szukać w latach sześćdziesiątych i wczesnych siedemdziesiątych, kiedy psychologowie społeczni zareagowali sprzeci­wem na motywacyjny posmak teorii zgodności poznawczej. W tym kontekście teorię atrybucji powitano jako odświeżającą poznawczą alternatywę rządzącego paradygmatu motywacyjnego.

ASPEKT TREŚCIOWY

teoria-2

Zgodnie z niniejszym punktem widzenia, wskazane jest wyodręb­nienie zasady dedukowalności (deducibility) jako takiej od specyficznych treści poznawczych, z których można dedukować. Dzięki temu staje się oczywiste, że trafność jest sprawdzana niezmiennie przez to samo kryterium, a nie przez różne kryteria, odmienne przypuszczalnie ze względu na treść poznawczą. Tak więc nasz podział na treściowy dedukcyjny aspekt zachowania epistemicznego wskazuje na to, iż różne modele atrybucyjne są redundantne ze względu na to, co mówią nam o ogólnym procesie epistemicznym. Pozwala to podnieść kwestię, czy określone treści poznawcze, które w rzeczywistości odgrywają główną rolę w odmienny sposób, są dla atrybutorów naiwnych jednakowo ważne, czy też zostały wybrane arbitralnie pod wpływem błędnego założenia, że przyczyniają się do zrozumienia procesu atrybucji przyczynowej (Kruglanski, 1986a).Prowadzone w ciągu ostatnich dwóch dekad badania nad atrybucją świadczą o zmienności potencjalnych kategorii czy też dymensji przyczynowych używanych przez badanych naiwnych. Weiner i jego współpracownicy (Weiner, 1979; Weiner, Litman-Adizes, 1980; Weiner, 1985a) twierdzą, że w sytuacjach związanych z osiągnięciami ludzie przypisują swoje sukcesy i porażki przyczynom zewnętrznym i we­wnętrznym, stałym i niestałym oraz kontrolowanym i niekontrolowa­nym. Ta trójwymiarowa analiza określa osiem możliwych kategorii przyczynowych, których oddziaływaniu można przypisywać sukces lub porażkę. Dalsze badania nad atrybucją wykryły liczne dodatkowe dymensje przyczynowe, przypuszczalnie interesujące dla badanych naiwnych (Abramson, Seligman, Teasdale, 1978; Orvis, Kelley, Butler, 1976; Kruglanski, 1975; Anderson, 1983; Newman, 1981; Fincham,1985).